czwartek, 3 stycznia 2013

"Napędzająca go od roku czy dwóch energia zaczynała się wyczerpywać, wykruszać, ale po co opowiadać o tym wszystkim ojcu i tak nie mógł nic na to poradzić, nikt nie mógł nic na to poradzić; wobec takich zwierzeń ludzie mogli jedynie lekko się zasmucić, relacje międzyludzkie niewiele jednak znaczą."
"Mapa i terytorium", Michel Houellebecq

środa, 2 stycznia 2013

"Samotny dom stoi pośrodku błotnistego i parującego pola, okiennice są zamknięte, w dali szlaban kolejowy, błyszcząca, śliska autostrada, w rynnie grzechoczą kamyki, w domu jeszcze nie zapalono lamp, w pokojach panuje półmrok, meble są wilgotne, wspomnienia kwilą jak kocięta. Mężczyzna w samodziałowej kamizelce siedzi przy stole, nie myśli o niczym, słucha deszczu, ziewa; nie przyszło mu do głowy, że równie dobrze mógłby strzelić sobie w łeb."
"Deszcz", Sandor Marai 

wtorek, 1 stycznia 2013

"To najmniej oczekiwane każdego roku, ale nieuchronne pytanie, bywa, że zostaje zadane jeszcze jesienią: Sylwester, a co z Sylwestrem, gdzie wybierasz się na Sylwestra?
Odpowiedź, że nigdzie, że po co cholerę, że z jakiego powodu, jest przez osobę zadającą to pytanie przyjmowane z prawdziwym niedowierzaniem, traktowana jak dziwactwo albo wykręt, a czasem wywołuje obrazę. Jak to, po cholerę? Sylwester przecież! Zabawa!
Sowietskoje szampanskoje - to niegdyś. Szampana trzeba się napić. Francuza - to dzisiaj. Uczcić. Hucznie. Radość wyrazić. Pożegnać. Przywitać. Niezapomniana noc. Obowiązkowo. W ogóle.
Na zdjęciach ludzie wrzeszczą z niepojętej radości, przekrzykują i bez opamiętania rozsyłają uśmiechy, nie myśląc ani przez chwil o tym, że to już kolejny rok rozsypał się i poszedł w niepamięć. Ta radość na zdjęciach, wywołana dziecięcą ufnością, że to właśnie ten rok, który się rozpoczyna, będzie szczególny, wyjątkowy i przyniesie tak nieobliczalne sukcesy, że aż strach o nich myśleć.
Trudno z tych sylwestrów coś zapamiętać, wszystkie zlepiają się w odpychającą i nieskończoną noc."
"Fotografie ostatnie", Pusta (głucha) noc