piątek, 31 maja 2013

"Czy można obrazić sie na siebie samego? Przestać się do siebie odzywać, nie myśleć więcej w pierwszej osobie. Ostentacyjnie nie zauważać się w lustrach, nie odbierać telefonów, poczty, maili. Wyprowadzić się od siebie. Nie reagować na swoje potrzeby, przyzwyczajenia, imię. Unikać się, (na ile to możliwe) nie przyznawać się do siebie w towarzystwie. Skończyć z utrzymywaniem się, płaceniem rachunków, ubieraniem, obcinaniem choelrnych paznokci. Przestać dla siebie istnieć, nie poniżając się do targania się na swoje życie. ("Znaczyłoby to, że mi zależy"). A przecież nie ma się już i tak ze sobą nic wspólnego."
"Reisefieber", Mikołaj Łoziński 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz